Temat: Znęcał się nad 126 psami na fermie lisów – prokurator wnioskuje o warunkowe umorzenie!

Znęcał się nad 126 psami na fermie lisów – prokurator wnioskuje o warunkowe umorzenie!

W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami kilku wyroków bezwzględnego pozbawienia wolności za znęcanie  się nad zwierzętami a tymczasem prokuratura w Wysokiem Mazowieckiem wnioskuje o warunkowe umorzenie postępowania karnego w wyjątkowo bulwersującej sprawie. Kilka miesięcy temu (w dn. 29.01.2015 r.)  Fundacja Viva! przeprowadziła interwencję na fermie lisów, na której w warunkach rażącego niechlujstwa hodowano ponad 100 psów. Zwierzęta przemywano w starych klatkach po lisach o powierzchni około 1m2 bez stałego podłoża, legowiska, bez odpowiedniego pokarmu, wody, opieki weterynaryjnej. Przebywanie w tych warunkach powodowało zmiany zwyrodnieniowe i m.in. zapalenia jelit, spojówek, przyzębia, górnych dróg oddechowych. Lista schorzeń wydłużała się z dnia na dzień przy kolejnych badaniach i jednoznacznie wskazywała na długoterminowe zaniedbywanie opieki weterynaryjnej!

Relację z interwencji i zdjęcia można znaleźć na stronie:
www.schronisko.info.pl/interwencja012015

„To, co zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze wyobrażenia. Psy trzymane w skandalicznych warunkach, w zagrożeniu zdrowia i życia. W większości przetrzymywane w małych lisich klatkach (jakie używa się na lisich fermach) bez twardej powierzchni do chodzenia, bez dostępu lub z ograniczonym dostępem do wody, karmione karmą wątpliwej jakości. Zwierzęta przetrzymywane były bez schronienia zapewniającego im ochronę przed warunkami atmosferycznymi, stały w odchodach, w których nie tylko brodziły, ale miały je powrastane we włosach na całym ciele, co uniemożliwiło identyfikację rasy i płci zwierząt.
Dramat sytuacji jest tym większy, iż właścicielem był hodowca zarejestrowany w Związku Kynologicznym, uczestniczący w wystawach psów, a jego córka jest lekarzem weterynarii, która zajmując się tymi zwierzętami, pozwalała na ten proceder.” – mówi Anna Zielińska, vice prezes Fundacji Viva, jedna z uczestniczek interwencji.

Podczas styczniowej interwencji znaleziono również psy przebywające w ciemnych pomieszczeniach, bez dostępu światła dziennego, zamknięte w klatkach jak dla gryzoni (wielkości klatek dla królików)! Już wtedy hodowca, który pojawił się na miejscu interwencji starał się zatrzeć ślady znęcania się na zwierzętach i wypuścił je z klatek, co zostało od razu zauważone przez inspektorów ochrony zwierząt oraz powiatowego lekarza weterynarii. W prowadzonym przeciwko hodowcy postępowaniu, prokurator wydał również nakaz przeszukania domu w którym zamieszkuje właściciel hodowli, co nastąpiło 26 marca br. Jak się okazało na miejscu znalezione zostały następne psy, przebywające również w koszmarnych warunkach! Po interwencji miesiąc wcześniej na fermie lisów, hodowca w żaden sposób nie poprawił warunków bytowych zwierząt przetrzymywanych u niego w domu. Psy na podwórku nie miały ocieplonych bud czy dostępu do wody, a w piwnicach domu mieszkalnego znalezione zostały szczeniaki pozamykane w małych klatkach, z brudnymi szmatami zamiast posłań i w pomieszczeniach pełnych odchodów! Odór panujący w piwnicy nie pozwalał wręcz na przebywanie w tych pomieszczeniach! Wszystkie znalezione na miejscu zwierzęta znów trafiły pod opiekę Fundacji Viva!, która przyjęła zwierzęta jako depozyt i od momentu interwencji ponosiła wszelkie koszty związane z leczeniem i utrzymaniem tych zwierząt. W trakcie przeszukania zabezpieczono również bardzo dużą ilość opakowań po lekach weterynaryjnych, które nie powinny być stosowane przez osoby niewykwalifikowane, oraz dokumentów wskazujących na długotrwały proceder prowadzenia „pseudohodowli”.


Podczas pierwszej interwencji na fermie lisów znaleziono również zwłoki zwierząt różnych gatunków - zepsute, śmierdzące i zapleśniałe (padlina ta była przeznaczana do zmielenia na karmę), jak również porozrzucane strzykawki niewiadomego zastosowania. Hodowca nie był w stanie przedstawić książeczek zdrowia psów - okazał jedynie zaświadczenia o szczepieniu dla niecałej połowy zwierząt. Nie potrafił wskazać również ilości psów przebywających na terenie fermy.

Na jednej ze stron hodowcy http://rosolowegwiazdki.w.interia.pl/, promujących posiadane psy, znaleźć można było opis: „Hodowla psów jest naszą pasją. Od momentu, w którym w naszym domu pojawiła się pierwszy szczeniak, nasze życie zmieniło się całkowicie.[…]Kto już zaznał przyjaźni z psem zapewne doskonale wie o czym piszemy.”

„Nie tylko pseudohodowle, ale jak widać i hodowle zarejestrowane nastawione są na zysk kosztem zwierząt. Hodowcy oferują szczeniaki, często z chowu wsobnego, które sprzedają poza miejscem prawdziwego przetrzymywania, by kupujący nie mogli poznać prawdy o panujących warunkach. Niestety taki proceder będzie miał miejsce, póki będzie zainteresowanie kupowaniem tanich szczeniaków w modnych rasach, bez rodowodu, jak i póki nie będzie prawdziwej kontroli ze strony Związku Kynologicznego. Podaż rodzi popyt, podaż rodzi ból tych zwierząt. A członka rodziny nie powinno się kupować, nieprawdaż?” – kilka dni po akcji pytała retorycznie Irena Kowalczyk ze Schroniska w Korabiewicach, uczestniczka interwencji.

Psy znalazły bezpieczne i czyste schronienie w Schronisku w Korabiewicach, placówka opiekuje się już prawie 300 podopiecznymi różnych gatunków, a utrzymuje się wyłącznie z darowizn.


11 sierpnia 2015 o godzinie 12:00 w Sądzie Rejonowym w Wysokiem Mazowieckiem będzie rozpatrywany wniosek prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania karnego.


Informacje bieżące będą publikowane na
www.schronisko.info.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/Schronisko.w.Korabiewicach

----------------------------
Materiały fotograficzne: fot. WBF
http://tinyurl.com/zdjecia-interwencja

Więcej o Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!:
Fundacja zajmuje się walką o poprawienie losu zwierząt. Ten cel realizuje przez cały wachlarz działań - od reagowania w przypadkach znęcania się nad zwierzętami i prowadzenia spraw w sądach przeciwko ich oprawcom przez szkolenia instytucji państwowych, aż po prowadzenie zakrojonych na szeroką skalę kampanii i akcji informacyjnych propagujących etyczne traktowanie zwierząt. Zachęca też do adopcji zwierząt ze schronisk oraz piętnuje niehumanitarne i nieetyczne praktyki firm i osób prywatnych.

Kontakt:
Informacje Fundacja - Anna Zielińska:
anna@viva.org.pl 512259649
Adwokat Katarzyna Topczewska:
topczewska.katarzyna@gmail.com 792229992