Temat: Wniosek o odebranie licencji uczestnikom samosądu na drodze do Morskiego Oka

Fundacja Viva! wystąpiła do dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego o pozbawienie licencji kilkunastu furmanów, świadczących usługi transportowe na trasie do Morskiego Oka. 9 listopada 2014 roku wjechali oni wozami konnymi w manifestujących obrońców praw zwierząt. Doszło również do licznych naruszeń nietykalności, pobić i usiłowania kradzieży.

 

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! czekała na zdecydowane działanie dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego, na którego terenie furmani świadczą usługi transportowe, przez pół roku. Chodzi o wjechanie zaprzęgami konnymi w protestujących, szarpanie, pobicia, groźby karalne, usiłowanie kradzieży, liczne naruszenia nietykalności oraz wpędzenie koni w tłum, do jakich doszło 9 listopada ubiegłego roku. Od tego czasu jednak żaden z agresywnych wozaków nie stracił licencji mimo, że wcześniej odbierano je za niekulturalne zachowanie w stosunku do turystów. 9 listopada 2014 roku wszyscy protestujący kupili bilety wstępu do TPN, stąd – byli turystami. W związku z tym regulamin świadczenia przewozów przez furmanów obejmuje kulturalne zachowanie w stosunku do protestujących. Tymczasem, pod nieobecność policji, na drodze doszło do samosądu furmanów na protestujących.

 

Fundacja Viva! zarzuca furmanom złamanie szeregu punktów regulaminu przewozów. Są to między innymi: dbanie o dobre imię TPN, uprzejme zachowanie się wobec turystów, łagodne i humanitarne traktowanie koni, ruszanie z Włosienicy w odstępach 5-minutowych czy wreszcie – przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Wjechanie w manifestację  dwoma zaprzęgami konnymi i zmuszenie przerażonych, stających dęba koni do wejścia w tłum złamało, zdaniem organizacji ochrony zwierząt, większość zapisów tegoż regulaminu.

 

Jednocześnie Fundacja Viva! dotarła do informacji, że jeden z furmanów, który wjechał w tłum wozem konnym, zawiesił działalność gospodarczą we wrześniu 2014 roku. W związku z tym mężczyzna ten nie powinien był przewozić na tej trasie turystów w dniu protestu. 

 

Tego samego dnia doszło do pobicia dwóch mężczyzn, którzy wcześniej testowali elektryczne pojazdy na trasie. Pobicia prawdopodobnie dokonali również furmani, a całe zajście zarejestrowały kamery przemysłowe TPN. Świadkiem zdarzenia był Komendant Straży Parku TPN. Mimo to – do dziś żaden z mężczyzn nie utracił licencji na przewóz turystów.

 

W związku z tym Fundacja Viva wystąpiła dziś z oficjalną prośbą o pozbawienie licencji furmanów, którzy byli agresywni w stosunku do turystów. Wraz z pismem Fundacja dostarczyła dyrektorowi TPN dowody – szereg zdjęć i linków do relacji prasowych, na których widać którzy furmani brali udział w samosądzie na uczestnikach manifestacji w obronie koni.