Temat: W czasie mrozów psy zamarzają nawet w środku miasta.

W czasie mrozów psy zamarzają nawet w środku miasta.

Każda zimna noc, mroźny dzień to kolejna śmierć. Zamarzają na oczach ludzi: właścicieli i przechodniów. Każdy może pomóc, ale prawie nikt tego nie robi. Zamarzają na łańcuchach, są głodne, słabe, w końcu umierają i zasypuje je śnieg. W środku miasta, a jeszcze więcej na wsiach. Codziennie słyszymy w radiu, że zamarzają ludzie bezdomni, ale nie słyszy się nic o zamarzających, pozostawionych na śmierć psach, których w Polsce są setki. W Internecie można zobaczyć wstrząsające zdjęcia: http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art8588,zamarzl-na-lancuchu-w-srodku-miasta.html

Apelujemy do mediów o nagłaśnianie problemu, to jedyna szansa dla tych zwierząt. Mało kto wie, że trzymanie psa bez ciepłego schronienia, odpowiedniego jedzenia i wody, narażanie go na cierpienie, to przestępstwo. Każdy, kto widzi taką sytuację powinien zareagować. Najlepiej od razu zgłosić sprawę na policję, do straży miejskiej oraz organizacji zajmującej się ochroną zwierząt, jak np. Viva, TOZ lub OTOZ Animals. Policjanci i strażnicy miejscy mają obowiązek interweniować, ale nie zawsze to robią, więc najlepiej dopilnować żeby podjęli działania.