Temat: Fundacja Viva! apeluje do TPNu o ograniczenie ruchu koni w upały!

Nadchodzi fala upałów. Jak wpłyną one na pracę koni w Tatrach? Organizacje ochrony zwierząt wzywają władze Tatrzańskiego Parku Narodowego do zatrzymania transportu, gdy temperatura przekroczy 25 stopni Celsjusza.

 

 

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! i Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wciąż domagają się likwidacji transportu konnego na drodze do Morskiego Oka, ze względu na przeciążenia, na jakie narażone są zwierzęta ciągnące 12-osobowe wozy, ważące z turystami około 2 ton. Jednak ze względu na nadchodzące upały zawnioskowały o ograniczenie czasu pracy zwierząt. Ustawa o ochronie zwierząt zabrania znęcania nad zwierzętami poprzez wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu i traktuje takie działanie jako przestępstwo znęcania się nad zwierzętami, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 2 podkreśla Cezary Wyszyński, prezes Fundacji Viva! Badania naukowców z największych światowych ośrodków naukowych dowodzą, że praca koni w wysokich temperaturach i wysokiej wilgotności może prowadzić do poważnych chorób a nawet do śmierci zwierzęcia dodaje.

 

Badania takie prowadziły niezależnie ośrodki w Kalifornii, Oksfordzie, Exeter, Illinois, Sydney, Edynburgu czy Bristolu. Wynika z nich, że w gorące dni, podczas ciężkiej pracy (takiej jak na trasie do Morskiego Oka) konie mogą wydatkować nawet 1012 litrów potu na godzinę. – Z badań wynika, że nieskuteczna termoregulacja w wysokich temperaturach, może osiągnąć tak ostry stopień odwodnienia, że odruch picia nie jest już aktywny tłumaczy Anna Plaszczyk z Fundacji Viva! My latem często słyszymy, że konie nie są pojone na trasie do Morskiego Oka, ponieważ nie są spragnione i nie chcą pić. W takich sytuacjach w przypadku drogich koni sportowych podawane są kroplówki z elektrolitami. Ale konie pracujące w Tatrach nie mają takiej opieki dodaje.

 

Organizacje ochrony zwierząt podkreślają, że podczas słonecznych dni konie o ciemnym umaszczeniu są w jeszcze trudniejszej sytuacji, bo szybciej się przegrzewają. Na Włosienicy, gdzie konie czekają na turystów po południu nie ma cienia i zwierzęta po ciężkiej pracy, jaką wykonują wioząc turystów do góry, czekają na kolejnych w pełnym słońcu tłumaczy Beata Czerska, prezes Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – W czasie upałów otrzymujemy znacznie więcej telefonów od zaniepokojonych sytuacją koni turystów. Ich wątpliwości budzi lejący się po zwierzętach pot i widoczne zmęczenie dodaje.

 

Koń może stracić około 5% masy ciała w płynach, zanim będą widoczne jakiekolwiek symptomy odwodnienia. Niektóre konie tracą do 10% masy ciała podczas ciężkiej pracy. Taka utrata płynów może znacznie ograniczyć funkcjonowanie mięśni i powodować inne problemy  zdrowotne. Najgorzej jest, gdy jednocześnie temperatura otoczenia i wilgotność są wysokie. Odparowywanie ciepła u koni jest wówczas ograniczone, co powoduje zwiększone ryzyko stresu cieplnego, jeśli koń będzie kontynuował pracę lub pozostanie na słońcu.

 

David Freeman z Uniwersytetu w Oklahomie ostrzega, że nawet okresy wypoczynku w upale po czasie wytężonej pracy i podawanie niewielkich ilości wody, nie tylko nie zmniejszają, ale wręcz zwiększają ryzyko udaru cieplnego i występowania kolek.

 

Naukowcy z Uniwersytetu w Minesocie określili bezpieczną temperaturę dla pracy koni na zakres od 5°C do 25°C mówi Anna Plaszczyk Dlatego wezwaliśmy dyrekcję Parku do zatrzymania transportu konnego w Tarach, kiedy temperatura przekroczy 25 stopni Celsjusza. Dla nas jest to tylko rozwiązanie przejściowe, mające zapobiec stresowi cieplnemu koni. Bo ograniczenie czasu pracy nie zlikwiduje przeciążeń, jakim konie z Morskiego Oka będą poddawane podczas pracy w niższych temperaturach tłumaczy.

 

Ograniczenia takie wprowadzono na przykład w Krakowie, gdzie konie ciągną o wiele mniejsze wozy i nie pokonują kilku kilometrów stromych podjazdów. Konie z Krakowskiego Rynku znikają, gdy temperatura przekroczy 28 stopni Celsjusza. Jednak często temperatura prognozowana czy odczytywana na termometrach umieszczonych w cieniu nie odzwierciedla warunków, w jakich pracują konie. Badania opublikowane przez Uniwersytet Cornella udowadniają, że oficjalne odczyty mogą być o prawie 50 stopni Celsjusza niższe, niż rzeczywista temperatura przy asfalcie. Departament Transportu Nowego Jorku podaje, że w upalne dni temperatura asfaltu w mieście może osiągnąć nawet 200 stopni Celsjusza!

 

Wśród dużych miast, które już zakazały ruchu pojazdów konnych są Londyn, Paryż, Toronto, Delhi i Pekin. Nie dla zaprzęgów konnych powiedział również Oxford W USA zakazy pojawiły się na wniosek samych mieszkańców w Palm Beach, Las Vegas, Biloxi, Las Vegas, Reno czy Santa Fe. Miesiąc temu taki zakaz wprowadzono również w Bombaju.